Wielu przedsiębiorców traktuje doradztwo celne jako rozwiązanie „na wypadek problemów”. Dopóki odprawy przebiegają bez większych komplikacji, a towary docierają do klientów, temat prawa celnego schodzi na dalszy plan. Problem pojawia się wtedy, gdy firma otrzymuje wezwanie z urzędu celnego, przesyłka zostaje zatrzymana na granicy albo okazuje się, że przez wiele miesięcy stosowano błędną klasyfikację taryfową. Właśnie wtedy przedsiębiorcy najczęściej zaczynają szukać pomocy doradcy celnego. Niestety, bardzo często jest już za późno, by uniknąć części konsekwencji.
Firmy reagują dopiero wtedy, gdy pojawia się problem
Jednym z najczęstszych powodów zbyt późnego kontaktu z doradcą celnym jest przekonanie, że kwestie celne to wyłącznie formalność. Wiele firm działa przez długi czas według wypracowanych schematów i zakłada, że skoro dotychczas nie było problemów, to wszystko funkcjonuje prawidłowo.
Tymczasem błędy w obszarze prawa celnego często pozostają niewidoczne przez wiele miesięcy, a nawet lat. Mogą dotyczyć:
– błędnej klasyfikacji taryfowej,
– nieprawidłowo określonego pochodzenia towaru,
– niewłaściwie ustalonej wartości celnej,
– niepoprawnie stosowanych procedur,
– braków w dokumentacji.
Do momentu kontroli firma może nie mieć świadomości, że działa niezgodnie z przepisami.
Konsekwencje bywają bardzo kosztowne
Kiedy urząd celny wykryje nieprawidłowości, przedsiębiorca często dowiaduje się, że problem nie dotyczy jednej przesyłki, lecz całego procesu stosowanego przez dłuższy czas. W praktyce może to oznaczać:
– konieczność dopłaty należności celnych i podatkowych,
– odsetki,
– kary finansowe,
– opóźnienia w dostawach,
– kontrole kolejnych transakcji,
– utratę zaufania partnerów biznesowych.
W takich sytuacjach doradca celny nadal może pomóc – przygotować wyjaśnienia, reprezentować firmę przed organami celnymi czy ograniczyć skalę problemu. Jednak często nie da się już całkowicie uniknąć konsekwencji wcześniejszych błędów.
Dlaczego przedsiębiorcy odkładają współpracę?
Najczęściej wynika to z trzech powodów.
Po pierwsze – wiele firm uważa, że doradca celny potrzebny jest wyłącznie dużym przedsiębiorstwom. Tymczasem małe i średnie firmy często są bardziej narażone na błędy, ponieważ nie mają wewnętrznych specjalistów ds. celnych.
Po drugie – przedsiębiorcy skupiają się głównie na bieżącej działalności i nie analizują ryzyk prawnych, dopóki nie pojawi się realny problem.
Po trzecie – część firm postrzega doradztwo celne jako koszt, a nie inwestycję. Dopiero po pierwszych trudnościach okazuje się, że wcześniejsze wsparcie eksperta byłoby znacznie tańsze niż usuwanie skutków błędów.
Największą wartością doradcy jest prewencja
W praktyce najlepszy moment na współpracę z doradcą celnym jest wtedy, gdy firma… jeszcze nie ma problemów. To właśnie wtedy można:
– przeprowadzić audyt dokumentacji,
– zweryfikować poprawność procedur,
– uporządkować procesy,
– przeszkolić pracowników,
– przygotować firmę do rozwoju na nowych rynkach.
Doradca celny działa wtedy nie jako „ratownik”, lecz partner wspierający bezpieczny rozwój biznesu.
Wczesne wsparcie daje przewagę
Firmy, które regularnie konsultują swoje działania z doradcą celnym, działają spokojniej i bardziej przewidywalnie. Rzadziej spotykają się z problemami podczas odpraw, szybciej reagują na zmiany przepisów i lepiej kontrolują koszty związane z handlem międzynarodowym.
W efekcie doradztwo celne przestaje być kojarzone z sytuacjami kryzysowymi, a staje się elementem świadomego zarządzania ryzykiem i rozwoju firmy.
Nowak Consulting – Doradztwo Celne (doradcacelny.pl)

